Koziołkowy Poznań

July 23rd, 2008

Zdecydowana większość naszych miejscowości może poszczycić się czymś, co dla danego miasta jest typowe. Są to znaki, po których od razu wiadomo, z jakim miastem mamy do czynienia, jak np. stolica województwa kujawsko-pomorskiego jednoznacznie kojarzy się z piernikami, stolica naszego miasta z Syrenką. Stolica Wielkopolski, który jest stolicą Wielopolski, też ma to coś, co odróżnia go pośród innych miast w kraju nad Wisłą i chyba wszyscy dobrze zdają sobie sprawę, że są to koziołki.

Gdy tylko odchodzi zima, zaczyna się robić przyjemnie, rozpoczyna się sezon eskapad, rynek Starego Miasta każdego dnia o godzinie 12 wypełnia się tłumem ludzi. Przybyli oni w to właśnie miejsce, by stanąć pod Ratuszem i zobaczyć trykające się koziołki, które są bohaterami całego zamieszania. Ich historia jest długa, bowiem pokazują się na małej platformie już od 1551 roku. Związane jest to z opowiastką, która donosi o tym, że pewnego dnia, kiedy w Ratuszu urzędowały jeszcze władze miejscowości, do budynku przybiegły dwa koziołki i zaczęły się trykać rogami. Obecnie są symbolem miasta oraz rewelacyjną atrakcją turystyczną. W kioskach z pamiątkami przy rynku, urlopowicze bardzo chętnie kupują różnorodne gadżety z podobizną koziołków, od koszulek po breloczki do kluczy.

Ale koziołki nie wyłącznie raz dziennie o 12 trykają się na Starym Rynku. To także codzienność rezydentów Poznania. W dużej mierze kojarzone są także z „Dziennikarskimi Koziołkami” – nagrodą dla niezwykłych dziennikarzy wszelkich mediów z obszaru Wielkopolski. W tym roku rozdano ją już 12 raz.

Kolejną imprezą jest Festiwal Satyry Europejskiej „Koziołki”, na który każdy może przynosić swoje prace. W tym roku demonstracja nagrodzonych dzieł będzie miała miejsce na początku września, ale bilety powinno się zabukować już teraz.

Raz po raz również, koziołki zostają tematem primaaprilisowych dowcipów w mediach. Rok temu pewna z gazet umieściła wiadomość, że pewna z partii politycznych rząda usunięcia koziołków z wizerunku Poznania pod pretekstem, że kozioł jest znamionem szatana i niemożliwe jest, aby był oznaką jednego z naszych miast. Tubylcy byli bardzo oburzeni, zasypywali gazetę telefonami i mailami, co nie tylko pokazuje, że dali się nabrać, lecz również udowadnia, jak dużo znaczą owe koziołki dla mieszkańców największego miasta w Wielkopolsce.

Wszyscy, którzy lubią wstawać z łóżka o bardzo późnych godzinach, ale koziołki chcieliby, mimo tego, obserwować, mogliby odwiedzając stolicę Wielkopolski, pomyśleć o hotelu w Poznaniu, który mieści się w pobliżu Starego Rynku. Wartymi polecenia są hotele Poznań - Royal czy Hotel Stare Miasto. Niestety z ich okien koziołków nie da się zobaczyć, lecz wystarczy wstać z łóżka i przejść niewiele kroków, by zobaczyć największą atrakcję Poznania.

Zobacz inne wspisy

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.