Najwyraźniej tym, co może nas najbardziej skompromitować na Europejskiej arenie nie jest już nasz rząd. Teraz mamy inną `atrakcję`. A to, czy będziemy się czerwienić za lotnisko Okęcie, będzie wiadome w marcu.

Sprawa Okęcia i oddania do użytku nowego terminala ciągnie się już od zeszłego roku. Powoli zaczyna przypominać nieciekawą telenowelę, kiedy to z każdym odcinkiem stopniowane jest napięcie, i gdy myślimy, że już, już poznamy rozwiązanie, na horyzoncie pojawiają się czarne chmury i happy end umyka nam z pola widzenia. Ostatni odcinek tego serialu zaplanowany jest na na marzec.
Uruchomienie nowego terminala przewidziano na czas znacznie wyprzedzający 28 marca. Ma być to ostateczny termin - warto dodać: po raz ostatni ostateczna. Termin ten był już kilkakrotnie przekładany. Jeden z nich wyznaczono na 30 kwietnia 2007 roku. [Sam Terminal 2 miał zostać częściowo zrobiony do maja 2006 czy też nawet to listopada 2005!] Po czym w prasie pojawiły się `optymistyczne` informacje, że Terminal 2 zostanie przekazany `już` w lipcu. W październiku zaś zerwano umowę z konsorcjum Ferrovial-Budimex-Estudio Lamela zajmującym się budową terminalu. Od tego momentu prace przejęło państwo.

Ale jeśli zależy nam na naszym honorze terminu 28 marca nie powinniśmy przegapić. Wtedy to polskie lotniska wchodzą do strefy Schengen i muszą spełniać wymogi obowiązujące w traktacie, tak by pasażerowie z Unii Europejskiej nie musieli już stać w kolejkach i legitymować się Straży Granicznej. Bez Terminalu 2 nie jest to możliwe, a nasz regionalny problem znacznie rozszerzy swój zasięg.
Tak naprawdę niewiele osób uważa, że terminu tego uda się dotrzymać. Do zrobienia pozostały nie tylko drobne prace wykończeniowe, ale też rzeczy dużo ważniejsze - montaż okien czy też podpięcie systemów bagażowych i rękawów, przez które pasażerowie wchodzą do samolotów. Najwidoczniej grunt pali się pod nogami PPL , gdyż ponownie podjęto współpracę ze zwolnionym w październiku konsorcjum. A co jeśli nie zdążymy? Ewentualnym rozwiązaniem będzie otworzenie Okęcia jedynie dla przewozów regionalnych, co pozbawi go na jakiś czas statusu międzynarodowego lotniska.
Dość, że już teraz Okęcie plasuje się na 112 miejscu (wyprzedane przez port lotniczy Balice) w rankingu lotnisk na świecie, blamaż z jakim będziemy mieć do czynienia w kwietniu, może być nieporównywalnie większy.

Trzeba jednak mieć nadzieję - przecież nawet najdłuższy tasiemiec kiedyś musi się skończyć.

Zobacz inne wspisy

Comments are closed.