Minimalistyczne baterie wymagają prostej oprawy, czyli wnętrz o równie prostym, zdecydowanym wystroju. LATA 30.: geometryczne formy, ostre krawędzie, lśniące wykończenie. Nawiązanie do art deco. stylu wyrafinowanej elegancji, którego twórcy odwoływali się do drzemiącej w każdym z nas potrzeby komfortu i adresowanego, co tu kryć, do uprzywilejowanej, majętnej klienteli. Tamtego ducha wskrzeszają błyszczące baterie łazienkowe. Niektórzy producenci wprowadzili uzyskiwane w procesie galwanizacji wykończenie platynowe, właściwe dla biżuterii. A więc faktycznie: krany jak biżuteria. W tym nurcie są też udane modele baterii wieloperlatorowych. To ostatni krzyk mody. Inox po latach nieobecności (modny w latach 80. XX w.) był w projektowaniu baterii łazienkowych czymś marginalnym. Pojawiał się na przykład na wymiennych uchwytach, jako jeden z kilku kolorów do wyboru. Założeniem było zharmonizowanie baterii z wystrojem łazienki. Czyżby to były zwiastuny nowego trendu? I uwaga, nieprawda, że kolor pasuje tylko do łazienek dziecięcych i młodzieżowych.

Zobacz inne wspisy

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.