Wyga hotelowy

December 7th, 2007

Tak się mogę nazwać bo jeżdżąc po świecie służbowo i prywatnie, to właśnie hotele były moją noclegownią. Z tym też wiązały się różne zwyczaje jakie prezentowali ich właściciele. Hotele na ogół zadbane, choć czasami z tym było różnie .Będąc w pewnym Państwie wschodnim okazało się że tam obowiązywała kiedyś dla cudzoziemców rezerwacja hoteli. Gdyby takiej nie było, to chyba pozostawałby tylko dworzec. Właśnie takie niedopatrzenie, wynikajace z mojej nieświadomości- gdzie nie zaistniała z mojej strony rezerwacja hoteli - w pewnym mieście wschodnim stało się dla mnie problemem nie do przeskoczenia . W recepcji rozkładano bezradnie ręce bo taki przepis wyszedł dla cudzoziemców, że tenże musiał nocleg wyprzedzająco rezerwować i to wyłącznie w firmie ogólnopaństwowej działającej pod nazwą „Rezerwacja Hoteli”. Ta z kolei wskazywała działające w mieście hotele, które w stanie były mnie obsłużyć. Będąc już na miejscu wsiadłem do taksówki i zapytałem czy są tu hotele? Owszem tak – odpowiedział nieco obruszony kierowca – a ma Pan skierowanie z firmy „Rezerwacja Hoteli” ? Nie, nie mam -odpowiadam - a co, może nie być miejsca ? Nie, miejsc jest pełno, ale tylko na rezerwację. Wdałem się w dyskusję, bo nie mogłem zrozumieć po co jest potrzebna rezerwacja hoteli, jeśli są wolne miejsca. Na co taksówkarz rozkładając ręce stwierdza: Takie jest prawo ot i wszystko. Wobec takiego stwierdzenia nie pozostaje mi nic innego tylko walnąć się w piersi na trzy razy „mea culpa mea culpa mea maxima culpa”, że ze mnie taki hotelowy laik. Wtedy uznając w pełni swoją winę co wyraźnie podbudowało szofera zapytałem „ a może tak jakoś prywatnie bez tej firmy „ Rezerwacja Hoteli” co? Tu taksówkarz wyraźnie ukontentowany moją uniżonością, zawiózł mnie do dość porządnego hotelu. Kazał mi poczekać, trwało to trochę, więc przeczytałem wiszącą na ścianie dużą ulotkę „Hotele w naszym mieście”. Gdzieś w tle trochę mniejszymi literami odczytałem autora ulotki - oczywiście firma „Rezerwacja Hoteli” Próbowałem odczytać, że świadczy ona usługi tylko z rezerwacji. Niestety ktoś tę informację zamazał flamastrem. Po chwili taksówkarz wprowadził mnie do jakiegoś pokoju i tam kazał mi się rozgościć. Wręczyłem mu opłatę za 3 doby z góry i coś tam jeszcze podpisałem. Wszystko to było bardzo dla mnie tajemnicze i dziwne bo cały czas byłem pod ochroną „anioła stróża” , który siedząc przy stoliku na korytarzu pilnował mego spokojnego snu.

Zobacz inne wspisy

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.