Kołowrotek wczoraj i dzis

October 29th, 2007

Czy czÄ™sto zadajesz sobie pytanie, dlaczego dzisiejsze wÄ™dkarskie maszynki majÄ… tak wyÅ›rubowane parametry i co za tym idzie cenÄ™? Czy myÅ›lisz, że mogÅ‚o by być taniej, lub ‘po co mi tyle Å‚ożysk’??? JeÅ›li od czasu do czasu zastanawiasz siÄ™ nad takimi zagadnieniami, mam nadziejÄ™, że poniższy artykuÅ‚ rozwieje Twe wÄ…tpliwoÅ›ci….
Zaczynając od początku, kołowrotek powinien w jak najmniejszym stopniu niszczyć żyłkę. To, że ją niszczy jest pewne i żadne rozwiązania technologiczne tego nie zmienią. Przyczyną tego jest choćby mechaniczne tarcie czy skręcanie żyłki. Ważne jest, by proces ten możliwie najbardziej rozciągnąć w czasie. Dlatego kilka łożysk w kołowrotku powinno się mieć.
Przede wszystkim, ważne jest dobre łożyskowanie prowadnicy żyłki. Od tego, jak dobrze będzie ona pracowała, zależeć będzie żywotność żyłki, a więc i komfort łapania ryb. Do tego kilka (2-3) łożyska w środku, coby nasz kołowrotek pracował równo i ładnie.
Następnym ważnym elementem jest szpula, a raczej jej wykonanie. Najlepiej, z możliwie najlepszych stopów aluminium czy innych kompozytów. Nawet mikrozadziory w szpuli plastikowej potrafią drastycznie żywotność żyłki jak i zakres wyrzutu zmniejszyć.
Polecane więc jest nie oszczędzać na kołowrotku, gdyż od niego zależy jakość wędkowania. Bez przesady jednak. Mechanizmy za kilka tysięcy złotych są tylko dla zapaleńców ;)

Zobacz inne wspisy

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.