z serii : moje hobby

Dobrze chociaż, że ma człowiek jakieś jeszcze inne perspektywy zarobku na tych zdjęciach bo od samego fotografowania sensacji to się człowiekowi żyć odechciewa. Mimo, że bardzo lubię fotografować, to nieraz mam już dość.
Dajmy na to przyroda. Jak się załapie dobry kontrakcik na fotki np.: do albumu dla żeglarzy. To dopiero wakacje. Pływa się łódeczką po jeziorach, odpoczywa i zdjęcia jakby same się robiły. Nieraz wprawdzie jest niebezpiecznie na wodzie, ale zawsze to jakieś urozmaicenie.
Dobre jeszcze są przewodniki turystyczne. Niektóre zdjęcia okupione są oczywiście bólem mięśni, bo kilka kilometrów trzeba przejść żeby znaleźć to czego potrzebuje wydawca. Widoki jednak rekompensują w całości rwanie w plecach i zdarte pięty. Potem przy każdym zdjęciu przypominają się szczegóły, których sfotografować się nie udało i aż chce się tam wrócić, żeby przeżyć wszystko od nowa.
Nie tylko oczywiście dla zdjęć, ale też dla ludzi których się w międzyczasie poznało. Mało co prawda takich zamówień, ale oddech można złapać dzięki nim i podreperować nerwy. A może filmiki zacząć kręcić ? Biorąc pod uwagę, że można to publikować w telewizji internetowej, to miałbym nawet odbiorców. Nawet bardzo dużo - obecnie internet jest bardzo rozpowszechniony. Nawet komputery do oglądania telewizji przez internet nie muszą być bardzo szybkie.

Zobacz inne wspisy

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.