Ochrona praw zwierzÄ…t a ekonomia
May 17th, 2007
Czynniki ekonomiczne. Co tu dużo mówić - wystarczy iść do sklepu. Do wytworzenia kilograma mięsa potrzeba ponad 5 kilogramów soi - oraz gigantycznych ilości energii, czasu i miejsca. Innymi słowy, koszt wytworzenia mięsa jest co najmniej 10 krotnie wyższy od kosztu wytworzenia soi. A jednak za soję płacimy drożej. I bynajmniej nie dlatego, że mięsa jest na rynku więcej - soi produkuje się znacznie więcej od niego, chociażby po to, żeby karmić nią zwierzęta. Kłania się ochrona środowiska w całym jej majestacie.
Więc co jest grane? Skąd ta niespodziewana różnica cen? Z dopłat, oczywiście. Zastanawialiście się kiedyś, czemu jesteśmy takim biednym krajem? Jedna z przyczyn to właśnie jedzenie mięsa. Próbując otworzyć działalność gospodarczą, płaci się gigantyczne podatki oraz absurdalne stawki ZUS. Czemu tak jest? Żeby rząd mógł dopłacać rolnikom.
To u nas, a co w krajach 3 świata? Jeśli produkcja mięsa może rozłożyć takie państwo, jak Polska, co może zrobić z afrykańskim państewkiem? Rząd takiego kraju zrobi wszystko, żeby zagwarantować tanie dostawy mięsa do Ameryki - bo dostaje za to łapówki. Ekologia pełną gębą.
Czy w ogóle coÅ› tu trzeba dodawać? Å»ycie mogÅ‚o by być tak tanie, jak w innych krajach - gdyby nie podatki. Pytasz, co podatki majÄ… z tym wspólnego? A nawet gÅ‚upie buty. PÅ‚acisz vat w sklepie, OK, to 1/5 ceny. Ale wlicz ZUS dla ekspedientki, wlicz podatek dochodowy wÅ‚aÅ›ciciela sklepu, wlicz podatki które pÅ‚aci fabryka, ZUS pracowników tejże, akcyza za paliwo którÄ… pÅ‚aci dostawca towaru, jego ZUS, obciążenia kosztów energii którÄ… wszyscy oni zużywajÄ…… kropla do kropli, wyjdzie, że za swojÄ… pensjÄ™ kupisz 3 razy tyle rzeczy co obecnie. A jak dodasz do niej ZUS który Ci kradnÄ… - wyjdzie ogrom grozy. A to wszystko po to, żeby paÅ„stwo miaÅ‚o z czego dopÅ‚acać - miÄ™dzy innymi - do produkcji miÄ™sa. Nie ma co - wegetarianizm staje siÄ™ niemal obywatelskim obowiÄ…zkiem.
Zobacz inne wspisy
One Response to “Ochrona praw zwierzÄ…t a ekonomia”
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
June 19th, 2007 at 6:02 am
[...] Przede wszystkim, makrobiotyka to nie tylko dieta. To cały sposób życia. W najogólniejszych zarysach, sprowadza się to do takiego traktowania swojego organizmu, do jakiego przystosował się on przez miliony lat. Dlaczego? Na przykładzie cukru. Człowiek musiał dostosować się do trawienia różnych roślin. Im roślina słodsza. tym większa ma wartość energetyczną. Wszystko było pięknie, dopóki nie nauczyliśmy się rafinować cukru - nagle w diecie znalazły się rzeczy, z którymi organizm nigdy nie miał szans się zetknąć. Cukier jest więc przez niego kojarzony jako bardzo słodka roślina. Tyle, że cukier rośliną nie jest - nie ma witamin, błonnika, nie ma węglowodanów. Jest zwyłym oszustwem. [...]